Biegam i jeżdżę na szosie, więc wiem, że kontuzja albo wywrotka na treningu to nie teoria. Wiem też, że większość amatorów jest ubezpieczona gorzej, niż myśli. Oto, co warto mieć, jeśli trenujesz regularnie.
1. NNW z ochroną sportu
Standardowe NNW często wyłącza wyczynowe uprawianie sportu albo udział w zawodach. Sprawdź, czy polisa obejmuje amatorski sport, starty w biegach i wyścigach oraz dyscypliny wysokiego ryzyka, jeśli je uprawiasz (np. MTB, trail w górach).
2. OC w życiu prywatnym
Zderzysz się z pieszym na ścieżce rowerowej albo z innym kolarzem w grupie? Odpowiadasz za szkody – także za leczenie i uszkodzony sprzęt drugiej osoby. OC w życiu prywatnym kosztuje niewiele, często można dokupić je do polisy mieszkania i obejmuje całą rodzinę.
3. Ubezpieczenie roweru
- Polisa mieszkaniowa zwykle chroni rower w domu, piwnicy lub garażu – ale często z niskim limitem i tylko od kradzieży z włamaniem.
- Osobne ubezpieczenie roweru może obejmować kradzież poza domem (np. spod sklepu), uszkodzenie w wypadku i na zawodach. Przy drogim rowerze szosowym lub gravelu warto to policzyć.
- Zachowaj fakturę i zdjęcia roweru, zapisz numer ramy.
4. Starty za granicą
EKUZ nie pokrywa kosztów ratownictwa ani transportu medycznego do Polski. Na zawody i obozy za granicą wybierz polisę turystyczną z kosztami leczenia, ratownictwem i rozszerzeniem o sport. Więcej o tym na stronie „Ubezpieczenie dla sportowców” – via ferraty, narty, obozy rowerowe i zawody za granicą.
Organizator wymaga NNW na zawody?
Zwykle wystarczy polisa roczna obejmująca amatorskie starty – nie musisz kupować osobnej na każdy bieg. Sprawdzę, czy Twoja się nadaje.
Przypomnieć Ci o końcu polisy?
Podaj datę końca OC/AC lub polisy na dom – odezwę się ok. 30 dni wcześniej z porównaniem ofert. Zanim umowa odnowi się automatycznie, często po wyższej stawce.
Poradnik ma charakter ogólny i nie zastępuje porady prawnej. Szczegóły zależą od Twojej umowy i ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU). Jeśli nie masz pewności – zadzwoń, sprawdzę Twoją sytuację bezpłatnie.
